poniedziałek, 5 listopada 2007

Miłość do KWADRATU


Miłość do KWADRATU

…meteorytem rozmarzonym
w przestrzeni w biegu rozpędzonym
ogromem uczuć pragnie schronić
w zamknięty trójkąt Twoich dłoni…

o piątej rano ją usłyszysz
jak wystukuje w okno ciszę
między rosami pośród kwiatów
wędruje miłość do kwadratu

stoi zdziwiona na peronach
walizki ciężkie trzyma w dłoniach
w dalekobieżny wsiądzie chętnie
w podróży w serce nie ulęknie

pośród ciemności drżą latarnie
słońca z gwiazdami palą spleeny
a przed Nią dary urodzajne
w kolejne siódme narodziny

i już dotyka chmur pierzastych
(tam dla Niej anioł gwiazdy łowi)
w przestrzeniach płynie przepaściami
nagle w Twych oczach jest tęczowych
...
13 lipca 2007, godz. 17, 05


…największym szczęściem do kwadratu
Twa miłość, słowo nieodgadłe
Jest jak zjawisko z innych światów
palące wiecznie się latarnie…

Brak komentarzy: