wtorek, 6 listopada 2007

…Ten Dar…


…Ten Dar…

jak pięknie zacząć jest znów dzień
kiedy się wie, że ktoś i gdzieś
posyła wianuszki myśli
że płyną one już częściej
do granic wytrzymałości

jak dobrze jest sercem wiedzieć
że nuty w niebiosach płyną
ułożą w takt kompozycje
na pięciolinii zachwytu
wibracją płaczu mych skrzypiec
od dziś, do świtów wciąż szybciej
na strunach niebytu

w Twych dłoniach wygięty smyczek
już budzi uśpiony wicher
po stopach akordem pieści
wianuszkiem myśli w nów treści
zaplata mi uroczyście
w koronie kwiatów na skroniach

zatrzymam skarb w drżących dłoniach
dar, ten jedyny od Ciebie
ukryję go w innym świecie
wiatr go w warkocze zaplecie
.....

5 maja 2007 godz. 8, 10

...Darem jest wszystko.. co wokół snuje
lecz, czy ja wszystko dotknę, zrozumiem?
nawet ten uśmiech dziecka w kołysce
słońca promykiem po sercu muśnie
i deszcz majowy,i tęcza w niebie
i ptak wieczorem, ten wiatr, co sieje
dmuchawce myśli, biegną majowo
rozkosznie w śnie, lecz dokąd? nie wiem…

Brak komentarzy: